Noc Bożego Narodzenia - musicie przyznać – że ma dla nas chrześcijan niesamowite znaczenie. Do tej niezwykłej nocy i Świąt, które się właśnie od niej rozpoczynają przygotowujemy się bowiem już od bardzo dawna.
W liturgicznym znaczeniu to przygotowanie wyraża się poprzez Adwent, z zwłaszcza odprawiane w adwencie Roraty, zaś w codziennym życiu, te świąteczne przygotowanie zaczynamy czasem nawet wcześniej. To wyraża pewną rangę i znaczenie Bożego Narodzenia, gdyż im coś dla człowieka jest ważniejsze, tym większą wagę przywiązujemy do tego, aby się dobrze przygotować.
I oto dzisiejszego wieczoru zakończyliśmy owe przygotowania i zasiedliśmy do wigilijnej Wieczerzy, a teraz gromadzimy się w kościele na wspólnej świątecznej Eucharystii. Tą naszą postawą świadczymy, że ważne jest dla nas, że Bóg się narodził. Przychodzimy tu dzisiaj razem pomimo, że nawet nie jest niedziela, by podkreślić, że wydarzenie sprzed lat, które się dokonało gdzieś tam w na zapadłej prowincji Cesarstwa Rzymskiego i to jeszcze nie w jakimś pałacu, ale w ubogiej stajence ma dla nas fundamentalne znaczenie. Wiele dzieci tak się wówczas rodziło i w podobnych okolicznościach przychodziło na świat, ale to jedno Dziecko narodzone z młodej dziewczyny Maryi – zarazem Dziewicy jest zupełnie niezwykłe, bo przez nie Bóg rozpoczął na ziemi realizacje swojego zbawczego planu. To właśnie to narodzenie przepowiadało już wiele wieków wcześniej wielu proroków. To narodzenie tego właśnie, a nie innego dziecka oznajmił odpoczywającym i śpiącym pasterzom anielski śpiew. To do tego właśnie, a nie innego Dziecka wyruszają w daleką wędrówkę w nieznane Mędrcy ze Wschodu.
I to właśnie my; Bracia i Siostry również świętując narodziny tego Dziecka jesteśmy dziś tutaj wspólnie się modląc.
Uczestnicząc w tej Najświętszej Ofierze wpatrujemy się w szopkę – która nam przypomina o tych niezwykłych narodzinach sprzed już przeszło dwóch tysięcy lat.