wtorek, 15 wrzesień 2026, 20:43

Spośród wielu określeń czynności w której uczestniczymy, czyli sprawowanej Mszy świętej, bardzo mi się podoba określenie używane w obrządkach syryjskich.  W obrządkach tych Mszę św. określa się słowem „kurbono” – co możemy przetłumaczyć jako – dar.

Należy rozumieć Eucharystię jako dar w 2 aspektach.

1.    Zapewne w tym sensie, że sama Eucharystia jest darem. Jest wspaniałym darem Boga dla nas. Jest tak wielkim i wspaniałym darem, że być może sobie nawet nie zdajemy z tego sprawy… 
Sam Bóg daje się nam… nie trochę, nie z wyrachowaniem, nie na niby, ale – jak śpiewamy w jednej z pieśni – "daje się nam CAŁY!" - czyli Ile tylko może… Możemy go nie tylko zobaczyć z daleka, usłyszeć o Nim cokolwiek, ale możemy Go osobiście, indywidualnie przyjąć do swego serca! 


2.    Nie tylko Bóg jest darem dla człowieka, ale również człowiek przychodząc na Eucharystię, uczestnicząc w niej jest darem dla Boga… Miłość jest bowiem jeszcze piękniejsza, kiedy jest odwzajemniona… Podczas Eucharystii, podczas Mszy św. między mną a Bogiem rodzą się, pogłębiają więzi miłości – nie na darmo mówimy, że w Komunii przyjmujemy Chrystusa do swego serca. Komunia święta to więc nie tylko kolejny rytuał na Mszy św., ale to praktycznie moment najpiękniejszy – osobiste doświadczenie miłości Boga, który dosłownie do mnie przychodzi.

 


Bracia i Siostry, 
Przeżywając dziś Uroczystość Bożego Ciała potrzeba pobudzić świadomość tego, że Eucharystia jest darem…  Że przy ołtarzu się nie bawimy, ale, że sam Chrystus do nas przychodzi, więc najpiękniejszą formą uczczenia dzisiejszego święta jest przyjęcie Pana Jezusa w Komunii św. Następnie, że wychodzimy  dzisiaj na zewnątrz nie tylko po to, aby się pokazać, czy też nie po to, aby manifestować, ale idziemy w procesji, aby dosłownie sam Jezus zobaczył naszą codzienność, zapraszamy Jezusa w odwiedziny… Może nie zawsze jesteśmy za bardzo do tego przygotowani, ale mimo wszystko, nawet nie do końca przygotowani - jak Zacheusz, to jednak pragniemy Go przyjąć… 


Zagrody nasze widzieć przychodzi,
I jak się Jego dzieciom powodzi…

Bracie i Siostro,
Eucharystia to DAR. Prezent od Boga dla ciebie, zechciej go przyjąć, a jeśli tego nie możesz zrobić dzisiaj, bo musisz wpierw przejść przez konfesjonał, to w najbliższej przyszłości - nie odkładaj tego na kiedyś tam, bo to "kiedyś tam" może już nie nastąpić. 

 


Kochani,

Tak ważne jest takie układanie sobie życia, aby stan łaski uświęcającej był dla nas takim normalnym stanem duszy, czyli nie tylko na Święta, nie tylko czasami, gdy coś tam się wydarzy – pogrzeb lub ślub w rodzinie, ale by stan łaski uświęcającej – czyli stan kiedy mogę przyjąć Jezusa do serca, kiedy mogę przystąpić do Komunii św. był dla nas czymś normalnym i czymś co sobie rzeczywiście cenimy.

Amen.