W ogrodzie rajskim i na plaży
Po zakończeniu Światowych Dni Młodzieży i pożegnaniu się z naszymi rodzinami w Rio udaliśmy się autokarem wzdłuż wybrzeża na południe by nieco odpocząć po pięknym, ale jednak męczącym tygodniu. Po czterogodzinnej podróży dotarliśmy do malowniczego miasteczka Paraty.
Paraty to miasto, gdzie czas się zatrzymał jakieś 200 lat temu. Kolonialne miasteczko liczące gdzieś 25 tys. mieszkańców, z uliczkami wyłożonymi kamieniem przetrwało tak do dzisiaj. Na kamienne uliczki podczas przypływu - podobnie jak przed laty wpływa woda, by przy odpływie zabrać ze sobą wszystko, co niepotrzebne do głębi oceanu.
Dla nas najbardziej miłym zaskoczeniem był nasz hotel, w którym zostaliśmy zakwaterowani.



