Już prawie u końca wakacji było nam dane spędzić kilka dni na uroczym Roztoczu.
Jest to region z geograficznego punktu widzenia łączący Wyżynę Lubelską z Podolem - wyraźnie wypiętrzony wał wzniesień, szerokości 12–32 km i długości około 180 km, przebiegający z północnego zachodu, od Kraśnika, na południowy wschód do Lwowa. Z uwagi na niepowtarzalne walory przyrodnicze utworzono w polskiej części tego regionu Roztoczański Park Narodowy, parki krajobrazowe oraz kilka rezerwatów.
Naszą bazą wypadową była niewielka miejscowość Trzęsiny, gdzie przy parafii miejscowy proboszcz Julian Brzezicki zaprasza do nowo otwartego domu rekolekcyjno-wypoczynkowego - miejsce godne polecenia dla szukających spokoju i oderwania od codziennego wiru zajęć.
Roztocze najlepiej jest zwiedzać rowerem, dlatego też z rowerowego siodełka przez kilka dni podziwialiśmy uroki tej ziemi odwiedzając Zwierzyniec, Józefów, Górecko, Susiec i Narol, czy słynny ze znanego chrząszcza Szczebrzeszyn.
Na Roztoczu bardzo popularne są także spływy kajakowe rzeką Wieprz. Z kajaka można też podziwiać Szumy nad Tanwią.


































