poniedziałek, 15 lipiec 2024, 03:30

CHATA NA ZAGRODACH

Dziękujemy Bogu za beatyfikację Sługi Bożego ks. Michała Rapacza – od soboty - 15 czerwca przysługuje Mu tytuł: BŁOGOSŁAWIONY.

W kościele w Płokach w tym dniu został odsłonięty sarkofag, w którym złożone są obecnie jego doczesne szczątki. Święci i błogosławieni są ku naszej pomocy, możemy dzięki ich wstawiennictwu wypraszać u Boga łaski dla siebie i innych.

Uroczystościom beatyfikacyjnym w imieniu papieża Franciszka przewodniczył kard. Marcello Semeraro, prefekt watykańskiej Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych wraz z kardynałami, biskupami i licznie zebranymi kapłanami.

Obecni byli także pracownicy Instytutu Pamięci Narodowej, parlamentarzyści, przedstawiciele władz centralnych i samorządowych, liczni pielgrzymi, a wśród nich parafianie z Płok, oraz Lubnia i Tenczyna skąd pochodził ks. Michał Rapacz. Liturgii towarzyszył śpiew 250 chórzystów, którzy zgromadzili się na III Pielgrzymce Chórów Archidiecezji Krakowskiej.

 

 

Praca ks. Michała Rapacza nie podobała się komunistom, którzy po II wojnie światowej przejęli władzę w kraju. On sam nie walczył wprost ani słowem, ani czynem z instalującym się po wojnie w Polsce reżimem, choć stanowczo odmawiał wykonywania partyjnych poleceń, które nie były zgodne z jego sumieniem i nie służyły duchowemu i materialnemu dobru Kościołom. Głosił Ewangelię i przypominał o wartościach chrześcijańskich, które z niej wynikają. Starał się na nowo uwrażliwiać sumienia, które po wojnie zatraciły zdolność rozeznawania dobra i zła, prawdy i fałszu. A ponieważ wrogowie wiary dostrzegali skuteczność jego duszpasterskiej posługi, uznali, że zagraża ona ich wpływom na społeczeństwo, którym usiłowali zawładnąć wpajając ateistyczną ideologię. Nie podobało się im także jego odważne upominanie się o miejsce Boga i Kościoła w życiu społecznym. Ksiądz Michał, kilkakrotnie ostrzegany, że został wydany na niego wyrok śmierci, postanowił trwać do końca na swoim duszpasterskim posterunku. Informującemu go o zagrożeniu, odpowiedział: „jestem gotów dać życie za moje owce”.

 

 

Nocą z 11 na 12 maja 1946 r. grupa bojówkarzy komunistycznych wykonała wyrok śmierci. Jego ostanie słowa, które wypowiedział wyprowadzany z plebani do pobliskiego lasu, to: Ojcze, bądź Twoja wola. Co ceremonii pogrzebowej w Płokach, ciało zamordowanego kapłana  spoczęło w rodzinnym grobie na cmentarzu parafialnym w Lubniu. 29 października 1980 roku doczesne szczątki ks. Rapacza zostały ekshumowane, a 2 listopada przeniesione i złożone w grobie przygotowanym na zewnątrz, z tyłu kościoła parafialnego w Płokach. Od dnia beatyfikacji są wystawione do publicznego kultu w specjalnie przygotowanym sarkofagu wewnątrz kościoła w Płokach.